Jak poprawnie zapisywać skróty?

16 maja 2016
1451 Views

Temat wydaje się jak najbardziej na czasie. Współcześnie skróty są obecne wszędzie. Królują na Facebooku i w SMS-ach, pojawiają się w notatkach i artykułach prasowych. Niezbędne okazują się w instrukcjach obsługi i komunikatach wyświetlanych na panelach różnych urządzeń elektronicznych, a tłumaczeniem takich tekstów zajmuje się właśnie firma Netlinguist (por. Tłumaczenia techniczne). Skróty stały się nieodłącznym elementem codziennej komunikacji. Dlatego też warto się im przyjrzeć bliżej.11930192_s

W umieszczonym na naszym blogu artykule pt. „Tłumaczenia techniczne warto zlecić profesjonalistom!” była już mowa o tym, jak poprawnie skracać oznaczenia miar czy zapisywać jednostki fizyczne. Zagadnienie pisowni skrótów wymaga jednak szerszego omówienia. Warto zajrzeć do internetowego słownika języka polskiego, by się przekonać, jak złożoną kwestią jest ich stosowanie.

Wypadałoby zacząć od tego, że skrót w języku polskim powinien kończyć się na spółgłoskę. Wydawać by się mogło, że jest to rzecz oczywista. Okazuje się jednak, że część użytkowników polszczyzny, zwłaszcza tych młodego pokolenia, na wzór języka kultury hip-hopowej zaczęła stosować też skróty zakończone na samogłoskę. Jednakże na fali tej nowej mody Rada Języka Polskiego nie zmieniła wcale swojego stanowiska w omawianej sprawie i skróty nadal muszą kończyć się na spółgłoskę. Można tutaj oczywiście wskazać nieliczne wyjątki, wśród nich m.in.: „a.” = „albo” czy „o.” = „ojciec”.

Wiele zapytań odnośnie do pisowni skrótów w internetowych poradniach językowych sprowadza się do tego, jak ów skrót należy zakończyć. Chodzi o dwie problematyczne sytuacje.

Pierwsza z nich dotyczy pisowni inicjałów imion, w których pojawiają się dwuznaki, czyli „cz”, „sz”, „dz”, „rz”. Rada Języka Polskiego wypowiedziała się jednoznacznie w tej kwestii, ustalając, że w zapisie powinna zostać tylko pierwsza litera wyrazu. Skrót imienia „Czesław” przyjmie zatem postać „C.”, a „S.” to inicjał imienia „Szymon”. Ustalono również, że jedynym dwuznakiem stosowanym w inicjałach pozostanie „ch”, zarówno w odniesieniu do polskich, jak i obcych nazw własnych. Przywołując w tekście twórcę „Opowieści wigilijnej”, powinniśmy zatem zastosować zapis: „Ch. (od Charles) Dickens”.

Druga wątpliwość odnosi się do zakończenia skrótów w przypadku, gdy w wyrazie pojawia się spółgłoska miękka, na którą ów skrót ma się kończyć. Rozwiązanie tej zagadki sprowadza się do ustalenia, czy owa miękkość spowodowana jest przez „i” czy też oznaczona jest znakiem diakrytycznym. Jeżeli mamy do czynienia z pierwszą opcją, wówczas skrót kończymy na spółgłosce bez oznaczania jej miękkości. W praktyce oznacza to, że skróty wyrazów takich jak: „łacina”, „godzina”, „tysiąc” będą wyglądać następująco: „łac.”, „godz.”, „tys.”. Można przypuszczać, że sytuacja przedstawia się inaczej w przypadku zapisu skrótu, kiedy ten kończy się na spółgłoskę miękką oznaczoną znakiem diakrytycznym. Wówczas trzeba tę miękkość uwzględnić w zapisie. Dlatego skrót wyrazu „żeński” przybiera postać „żeń.”

Niniejszy artykuł nie wyczerpuje zagadnienia pisowni skrótów. Stanowi on zaledwie wstęp do podjęcia głębszych rozważań na ten temat. Można go natomiast potraktować jako niezbędnik, który w skondensowanej formie (jak zresztą na problem dotyczący pisowni skrótów przystało) podaje najistotniejsze informacje. Wśród nich najważniejsza wydaje mi jednak ta, że nie wolno doprowadzić do sytuacji komunikacyjnej, w której skrót staje się nieczytelny, a jego rozszyfrowanie zajmuje sporo czasu i zachodu. Wówczas skrót traci swoją podstawową funkcję. Zamiast oszczędzić czasu, zmusza „deszyfratora” do jego marnotrawienia.

Joanna Gruszczyńska

Dodaj komentarz